Proszę wyłącz adblocka. Staram się, by reklamy nie przeszkadzały w czytaniu strony...

poniedziałek, 13 listopada 2017

Gruntowna regeneracja lamp bi-xenon w Golfie V

Oto pacjent - Golf mojej żony. Ma lampy bixenon. Golf prawie oślepł. No niby świeciło, ale nie tak jak powinno. Jak bardzo nie tak? O tym w dalszej części artykułu. Postanowiłem coś z tym zrobić. I w tym przypadku odnową lamp zająłem się sam. Klosze lamp są w dobrym stanie i nie było potrzeby robić z nimi czegokolwiek.

Dlatego też zamówiłem dwie paczki. Pierwszą z palnikami D2S, a drugą od Pana Huberta Cugiera, który już nie pierwszy raz regeneruje mi lampy.


Przed zdjęciem lamp pomazałem trochę ścianę i drzwi w garażu. Nie powiem, by żona była szczęśliwa z tego powodu (bo nie była).


Zatem zdjąłem lampy z auta. Ja zrobiłem to korzystając z poradników na YT - są dostępne. Po zdjęciu pacjenci trafili na stół operacyjny, a Golf pozostał bez świateł (swoją drogą śmiesznie wygląda ten samochód bez patrzałek). Na zdjęciu pacjenci na stole operacyjnym.


Czas otworzyć paczkę i pokazać co tam ciekawego przyszło. Otóż przyszły 2 pięknie zregenerowane odbłyśniki! Bo trzeba Wam wiedzieć, że Pan Hubert wysyła także odbłyśniki, które możesz zamontować sobie sam. Wpłacasz kaucję, którą otrzymasz z powrotem po odesłaniu swoich odbłyśników. I dla majsterkowiczów jest to rozwiązanie idealne!


Biorę się za lampę.


Każdy etap fotografuję - by przy składaniu nie popełnić jakiegoś zonka. Tutaj zapłonnik (lub starter - zwał jak zwał).


Po jego zdjęciu widać już palnik i blokadę.


A po wyjęciu wszystkiego - soczewkę. W Golfie V wystarczy odkręcić tylko 4 śruby zaznaczone strzałkami, by wyjąć soczewkę z odbłyśnikiem.


Po wykręceniu śrub. Tu uwaga - niepotrzebnie wykręciłem z białej blokady i z silnika regulacji - nie rób tego, 4 śruby wystarczy. Mi nie miał kto powiedzieć, że tego się nie wykręca, Ty już wiesz.


Wyjmuję odblask, przesłonę i soczewkę. Przy okazji należy wypiąć kabel z zasilaniem do przesłony (wiązka z kablami niebieskim, czarnym i brązowym).


I element na wierzchu. Pierwsze co się rzuca w oczy, to brud na soczewce.


Ona jest naprawdę brudna. Przeczyściłem z obu stron, by pokazać o co chodzi. To nie para wodna, tylko taki białawy nalot.


Mikrofibra w dłoń oraz płyn do czyszczenia optyki w aparacie. Poradził sobie - soczewka zaczęła widzieć świat. Gdy  musisz przedmuchać soczewkę lub odbłyśnik rób to za pomocą sprężonego powietrza do komputerów, a nie dmuchając na optykę lampy.


Rozkręciłem 4 kolejne śruby i rozłączyłem soczewkę i odblask z przysłoną.


Mój odblask prezentował się tak jak na foto. Znów biały nalot i widoczne wypalenie sreberka ponad palnikiem.


I porównanie odblasku mojego i tego podesłanego mi przez Pana Huberta.


Zatem skręcam wszystko, wkładam do lampy i robię porównanie obu lamp. Zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów.


Druga lampa podobnie i śmigam go garażu. Robię korektę ustawienia świateł (do namalowanych wcześniej linii) i robię fotki. I teraz najciekawsze - fotki przed i po. Najpierw w garażu, potem na zewnątrz (tak, tak, zrobiłem takowe). Aparat na ustawieniach manualnych, będę pisał przy każdym zdjęciu jakie były ustawienia.

Zdjęcie w garażu przed - Sobota, 11 listopad godzina 17:49. Czas naświetlania 1/100 sek. Przesłona F/3,5. ISO 500. Obiektyw 18 mm. Balans bieli światło jarzeniowe (zimne białe jarzeniowe). Lampa błyskowa: Nie.


Zdjęcie w garażu po - Sobota, 11 listopad godzina 21:03. Czas naświetlania 1/100 sek. Przesłona F/3,5. ISO 500. Obiektyw 18 mm. Balans bieli światło jarzeniowe (zimne białe jarzeniowe). Lampa błyskowa: Nie.


Zdjęcie na zewnątrz przed. Piątek, 10 listopad godzina 22:58. Czas naświetlania 0.4 sek. Przesłona F/3,5. ISO 500. Obiektyw 18 mm. Balans bieli światło jarzeniowe (zimne białe jarzeniowe). Lampa błyskowa: Nie.


Zdjęcie na zewnątrz po. Niedziela, 12 listopad godzina 18:04. Czas naświetlania 0.4 sek. Przesłona F/3,5. ISO 500. Obiektyw 18 mm. Balans bieli światło jarzeniowe (zimne białe jarzeniowe). Lampa błyskowa: Nie.


Zdjęcie na zewnątrz przed. Piątek, 10 listopad godzina 23:00. Czas naświetlania 0.4 sek. Przesłona F/3,5. ISO 500. Obiektyw 18 mm. Balans bieli światło jarzeniowe (zimne białe jarzeniowe). Lampa błyskowa: Nie.


Zdjęcie na zewnątrz po. Niedziela, 12 listopad godzina 18:02. Czas naświetlania 0.4 sek. Przesłona F/3,5. ISO 500. Obiektyw 18 mm. Balans bieli światło jarzeniowe (zimne białe jarzeniowe). Lampa błyskowa: Nie.


I kilka słów ode mnie. Wymieniając palniki na nowe poświęć lampom kilka chwil. Bo sama wymiana palników może nie wystarczyć. Bo kupujesz nowe i okazuje się, że jest taka sama lipa jak przed wymianą. Wymień odbłyśniki, wyczyść soczewki. Ta suma małych zabiegów decyduje o piorunującym efekcie. Xenon znów cieszy. Gdy masz zdegradowane klosze - nimi zajmij się w pierwszej kolejności. Albo zrób to samodzielnie, albo oddaj do na przykład Pana Huberta, który Ci kompleksowo zregeneruje lampy wraz ze szlifowaniem i nakładaniem nowego lakieru. I masz oryginalne zregenerowane lampy, a nie Chińczyki niewiadomej jakości. No i jeszcze samochód wygląda cudnie z takimi lampami, a nie takimi chorymi na zaćmę.


Czy trzeba więcej słów? Jeśli pytasz się czy warto - odpowiem WARTO. Na zdjęciach nie ma żadnych trików z podnoszeniem czułości. Specjalnie robiłem je w trybie manualnym, by było widać różnicę. Przed Golfem wreszcie wszystko widać, światła świecą jak powinny a żona szczęśliwa. Jeszcze zdjęcie na drogowych i spis materiałów.


Bi - Xenon D2S - Osram Cool Blue Intense 6000K.
Drogowe (lub do mrugania) H7 - Osram Cool Blue Intense. By w miarę pasowały do xenonów.
Zregenerowane odbłyśniki podesłał Pan Hubert Cugier, za co mu dziękuję.
Reszta pracy moja z czego jestem dumny, bo przed samochodem jest znów jasno i możemy się w  pełni cieszyć z oświetlenia xenonowego i w pełni doceniać jego zalety.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę komentować artykuły. Proszę nie robić wycieczek osobistych do innych komentujących. Proszę nie reklamować swoich stron w komentarzach. Takie komentarze będą usuwane, a nagminne niestosowanie się do próśb spowoduje zaostrzenie dodawania komentarzy.